Zrodlo - informacje o książce

Sekty

Nathalie Luca

fragment tekstu:

Ruchy sekciarskie w historii
CHRZEŚCIJAŃSTWO
1. Rodzące się chrześcijaństwo. - Któż nie zna słynnej definicji Ernesta Renana: "Kościół to sekta, której się udało". Streszcza ona dzieje chrześcijaństwa, które pierwotnie - o czym warto pamiętać -Grecy, wierni tradycjom hellenistycznym, uważali za niebezpieczną sektę, zagrożenie zarówno dla państwa, jak dla jednostki. Większość sformułowanych wówczas na piśmie krytyk uległa w toku dziejów zniszczeniu. Słynny antychrześcijański pamflet Aletbes logos ("Prawdziwe słowo") greckiego filozofa z II wieku, Celsusa, uniknął jednak płomieni; przekazuje on wyraźnie nieufność, jaką budziła nowa religia. W nadejściu tej obcej "religii" Celsus dopatrywał się niepokojącego ataku "naiwnej, nieokrzesanej, surowej i barbarzyńskiej myśli", której należało się przeciwstawić. Kwestionowała ona "paradygmat greckiej myśli filozoficznej, opartej na rozumie, logice i na racjonalnej wymianie argumentów", zastępując go "niejasną i niespójną formą wierzenia", złożoną z "nieudowodnio-
nych twierdzeń, przesądów, zabobonów, bajdurzeń i zwodniczych obietnic". Ta nowa religia mogła jedynie zachwycić ludzi, stojących najniżej w społecznej hierarchii, a jej przedstawiciele to nic innego, jak "szarlatani, oszuści, pozbawieni skrupułów naciągacze, żerujący na ignorancji, łatwowierności i lękach ludzi o ograniczonym umyśle". Rodzące się chrześcijaństwo jest postrzegane przez tego filozofa i innych myślicieli jego epoki jako wielkie oszustwo. Chrześcijanie "zastraszają naiwnych, grożąc im, że Bóg porazi ich gromami, jeśli odmówią przystąpienia do ich sekty". Skądinąd ci duchowi przywódcy to "pseudo-uzdrawiacze". Szkodzą "zdrowiu publicznemu, odwodząc adeptów od utytułowanych lekarzy (wszyscy oni są wykształceni zgodnie z nauką starożytną), przyciągając ich złudnymi obietnicami uzdrowienia". Celsus zarzuca ponadto nowej religii obojętność na "wspólne zasady przyjęte w państwie i w życiu publicznym", która "idzie w parze z prawdziwą strategią, wyznaczającą sobie podwójny cel: podkopać porządek społeczny i zbudować państwo w państwie". Tak więc, "w tej jakże krytycznej dla Cesarstwa chwili [chrześcijanie] bynajmniej nie uczestniczą wraz z pozostałą ludnością w obronie ojczyzny, lecz dzielą społeczeństwo i osłabiają państwo, nie podporządkowując się prawom, spiskując przeciwko władzom, wykręcając się od żołnierskich obowiązków. (...)

strona redakcyjna

wstęp (lub początek wstępu)

notka



Powrót