Zrodlo - informacje o książce

Pismo Święte przeczy nauce świadków Jehowy

H.A. Szczepańscy, T. Kunda

fragment tekstu:

(...)

7. Życie pozagrobowe
Człowiek, który uważnie czyta Pismo św. i choć trochę zastanawia się nad treścią tego, co czyta, ma możność przekonać się, że istnieje życie pozagrobowe. Pismo św. zawiera niezliczoną ilość wersetów mówiących o niebie, o piekle i o życiu wiecznym. Wskazują one na to, że na śmierci nie wszystko się kończy, jak to chcieliby ateiści, lub starają się wmówić świadkowie Jehowy. Trudno byłoby wypisać wszystkie wersety dotyczące życia pozagrobowego. Trzeba by bowiem przepisać pokaźną część Pisma świętego. My tylko niektóre poniżej przytoczymy.
Jednak wymowa tych wszystkich wersetów Pisma św. dla świadków Jehowy jest bez znaczenia. Oni mimo wszystko twierdzą, wbrew Pismu św. że życia pozagrobowego nie ma. Dusza nieśmiertelna jest wymysłem szatana. Śmierć jest największą karą za grzech i na niej wszystko się kończy. Po śmierci człowiek nic nie czuje, nie rozumie i nie cierpi. W broszurze pt. "Upewniajcie się o wszystkich rzeczach" część I str. 70 w podtytule: "Dusza" świadkowie Jehowy podają: "Definicja. Dusza niebiańska lub ziemska, jest żyjącym odczuwającym (tj. posiadającym zmysły, świadomym, inteligentnym) stworzeniem, czyli osobą. Dusza niebiańska czy ziemska, składa się z jakiegoś ciała oraz z pierwiastka życia, czyli ożywiającej ją siły życiowej. Dusza ziemska jest żyjącym, oddy- chającym, odczuwającym stworzeniem zwierzęcym lub ludzkim. Dusze ziemskie, ludzkie i zwierzęce, mają organizm z ciała utrzymany przy życiu za pomocą krążenia krwi w naczyniach krwionośnych".
Taka jest ich definicja. Jednak w dyskusjach stale słyszymy wypowiedzi świadków Jehowy, że przez wyraz "dusza" - rozumieją istotę żyjącą, lub "krew", za pomocą której ciało utrzymane jest przy życiu. W myśl ich nauki, człowiek po śmierci rozpada się w proch i przestaje istnieć. Na pytanie: czy zmartwychwstania w ogóle nie będzie, różne otrzymywaliśmy odpowiedzi. Jedni twierdzili, że nie będzie, inni znów, że będzie, ale tylko dla sprawiedliwych, którzy powstaną i żyć będą w "nowym świecie" na ziemi. Zmartwychwstanie to, dotyczy tylko wiernych sług Boga Jehowy, to znaczy wszystkich świadków Jehowy i ich poprzedników - Badaczy Pisma świętego, oraz tych, którzy się ze świadkami Jehowy przed śmiercią nie zetknęli. Dla tych, którzy nie zetknęli się z nimi i nic o świadkach Jehowy nie słyszeli, będzie po zmartwychwstaniu w "nowym świecie" tysiąc letni okres próby wierności - Bogu Jehowie. Jeżeli w próbie tej okażą się wierni, wówczas będą ze świadkami Jehowy żyć wiecznie w "nowym świecie". Jeśli jednak wierności nie dotrzymają, wówczas ponownie umrą i przestaną istnieć na zawsze. Natomiast ci, którzy mieli możność słyszeć ich przepowiadanie o "nowym świecie", a mimo to do Organizacji Świadków Jehowy nie wstąpili, ci nie zmartwychwstaną.
Takie tłumaczenie jest niezgodne z Pismem św., gdyż ono podaje, że zmartwychwstaną wszyscy, dobrzy i źli:

"WSZYSCY bowiem stanąć musimy przed trybunałem Chrystusowym -
aby każdy zdał sprawę z czynów dokonanych w ciele, dobrych czy
złych". (II Kor. 5:10).

Gdy w dyskusji świadkom Jehowy przedstawi się ten werset i udowodni się, że błędnie tłumaczą, gdyż zmartwychwstaną wszyscy, dobrzy i źli, wówczas wielu z nich werset ten zbywa milczeniem. Inni znów tłumaczą, że owszem - zmartwychwstaną wszyscy, lecz tylko na sąd.
Nasuwa się pytanie: w jakim celu powstaną na sąd? Przyjąć nawet, że świadkowie Jehowy powstaną, by żyć w "Nowym świecie", ale po co zmartwychwstaną źli, a nawet nieźli, lecz ci, którzy w nadejście "nowego świata" nie uwierzyli - czy powstaną po to tylko, by się na nowo rozpaść? Jeżeli życia pozagrobowego nie ma, a świadomość uzyskają tylko na moment sądu i po sądzie ją utracą - to nie będą mieli czasu, ani możliwości żałować utraconego szczęścia, jakim będzie życie w "nowym świecie", które utracili. Toteż trudno zrozumieć, jaki jest cel ich zmartwychwstania.
Łatwo można zauważyć, że świadkowie Jehowy zbyt słabo, a niektórzy wcale Pisma św. nie znają, za wyjątkiem wersetów zakreślonych w Biblii czerwonym ołówkiem przez starszych braci. Każdy z nich inaczej tłumaczy, inaczej rozumie i co innego mówi. Natomiast w jednym wszyscy świadkowie Jehowy są zgodni - czy to początkujący sługa, czy też najstarszy zboru. Jedna i ta sama wyrocznia u wszystkich pada: Duszy nieśmiertelnej nie ma. To jest wymysł księży katolickich, to myśl szatańska. Swoje twierdzenia opierają "nawet" na Piśmie świętym.

"I rzekł wąż do niewiasty: żadną miarą nie umrzecie śmiercią" (Rodz.3:4).

Popatrzmy, ile jest niedorzeczności w tłumaczeniu przez świadków Jehowy tego wersetu. Oni wmawiają tym, którzy Pisma św. nie znają, że z tego wersetu jest zaczerpnięta myśl o duszy nieśmiertelnej. Powiadają, iż katolicy opierając się na tym wersecie - głoszą, że dusza
ludzka jest nieśmiertelna i zgodnie z zapowiedzią węża nigdy nie
umrze. (...)

strona redakcyjna

wstęp (lub początek wstępu)

spis treści (lub początek spisu treści)



Powrót