Zrodlo - informacje o książce

Książę niezłomny - Kardynał Adam Sapieha

ks. dr Roman Bogacz (red.)

fragment tekstu:

(...)
LWOWSKIE LATA ADAMA STEFANA SAPIEHY
BP MARIAN RECHOWICZ
Lwowskie lata A. S. Sapiehy przypadały na naukę gimnazjalną, a po inkardynacji do archidiecezji lwowskiej i przyjęciu święceń kapłańskich na pracę duszpasterską oraz piastowanie urzędów kościelnych.
Arcybiskup lwowski Józef Bilczewski wspomina jego nazwisko w swoim Dzienniku raczej rzadko. Uważał on Sapiehę za dobrego przedstawiciela interesów polskich w Watykanie. W r. 1910 prosi! papieża za pośrednictwem Sapiehy o złote korony do obrazu Matki Bożej w Częstochowie. Na ręce Sapiehy przesyłano również memoriały do papieża w sprawie nuncjusza Benigniego, niechętnego Polakom. W tym czasie powierzono też Sapieże założenie polskiej agencji prasowej na terenie Rzymu. Wszystko to w niemałym stopniu zaważyło na przychylności abpa Bilczewskiego dla młodego Sapiehy, gdy namiestnik Bobrzyński zabiegał u niego o poparcie jego kandydatury na biskupią stolicę krakowską. Wprawdzie abp Bilczewski uważał, że Sapieha "w wystąpieniach jest nieśmiały", lecz mimo to umieścił jego nazwisko w swoim terno przesianym do Wiednia proponując go, obok bpa Nowaka i Bandurskiego na biskupa w W kowie. Warto jeszcze przypomnieć, że właśnie we lwowskim okresie swego życia nawiązał Sapieha trwałą przyjaźń z arcybiskup ormiańskim Józefem Teodorowiczem. Przyjaźni tej pozostał wierny aż do jego śmierci (t 1938), choć, jak się zdaje, często nie podzielał poglądów politycznych hierarchy ormiańskiego, który należałl do zwolenników Narodowej Demokracji. Do czasów upadku monarchii Habsburgów wszyscy trzej arcybiskupi lwowscy: rzymskokatolicki Józef Bilczewski ( 1923), grekokatolicki Andrzej Szeptycki (t 1944) i ormiański Józef Teodorowicz ( 1938) należeli w swoim czasie do Izby Panów w Wiedniu, odgrywając w polityce Galicji i w jej stronnictwach politycznych wybitną rolę. Zapiski abpów Seweryna Morawskiego (t 1900) i Józefa Bilczewskiego mało miejsca poświęcają sprawom duszpasterskim, są jednak pełne notatek o wizytach, rozmowach, konferencjach, spotkaniach, audiencjach w sprawach politycznych. Abp Bilczewski, hierarchicznie postawiony w Galicji najwyżej, stale organizował konferencje episkopatu galicyjskiego. Jego przewodnictwo nie wynikało jednak z tytułu prymasa kościoła galicyjskiego, nota bene tytułu nadanego przez Austrię jeszcze w r. 1818 arcybiskupom łacińskim i grekokatolickim, którego nikt pod koniec wieku XIX już nie uznawał. Wyjątkowe stanowisko społeczne i kościelne arcybiskupów metropolitów lwowskich obrządku łacińskiego sprawiało, że o ich protekcję i patronat ubiegały się wszystkie stronnictwa, wyjąwszy socjalistów, odznaczających się wówczas antyklerykalizmem i agresywnością wobec Kościoła. Gdy arcybiskup grekokatolicki Andrzej Szeptycki prowadził zaciętą walkę z ruchem staroruskim, solidaryzującym się z rosyjskością i prawosławiem, musiał także przeciwstawić się propagandzie antycerkiewnej, sympatyzującej z socjalizmem Iwana Franki i oparł się na ruchu młodoukraińskim świętojurców. Sytuacja polityczna biskupów łacińskich była jeszcze bardziej skomplikowana. Biskup przemyski Józef Pelczar ( 1924) w programie realizacji społecznych encyklik papieskich zorganizował Związek Katolicko-Społeczny (ZKS), zakładany następnie w parafiach diecezji przemyskiej. Inicjatywa ta, mająca wciągnąć do obrony Kościoła aktywnych katolików świeckich, zmieniała swoje formy. Natomiast biskup tarnowski Leon Wałęga (t 1933) wdał się w gwałtowny konflikt z ruchem ludowym,
zarówno odłamu Witosa, jak i Stapińskiego, dążąc do założenia katolickiego stronnictwa ludowego.(...)
t
lego stronnictwa ludowego10.

strona redakcyjna

wstęp (lub początek wstępu)

spis treści (lub początek spisu treści)



Powrót